poniedziałek, 12 sierpnia 2013

DROGA DO K-POP'U :3



Pewnie nie każdy k-popowiec zawsze słuchał bądź słucha piosenek z ukochanej Azji. Każdy musiał mieć swój początek, swoją krótką historyjkę z poznaniem uroków dalekiego wschodu. Sama czasem lubię czytać czyjeś opowiastki z tym jak to u nich było, bo przecież nie każdy od dzieciństwa miał słabość do Azji.
Mój blog to taki jakby pamiętnik, więc w najbliższym czasie napiszę właśnie taką moją historię -wolnymi krokami w stronę niezeznanego mi świata ^^ (jeśli ktoś z Was napisał już kiedyś coś takiego, to z chęcią przeczytam, wystarczy tylko umieścić link w komentarzu, na gg- gdzie Wam wygodnie :3).

Dzisiaj nie chcę opisywać całej mojej przeprawy, gdyż ona wcale nie była taka krótka jakby mogło się ona wydawać, tylko jej cząstkę.

Więc jaka muzyka była w kręgu moich zainteresowań? Już mówię. !Zapraszam do czytania! x3 

(coś ok.2006r.) Jak dobrze pamiętam, to na samym początku bardzo lubiłam śpiewać czołówki z bajek np. Witch, Winx, Shaman King (nie przepadałam za tym, ale muzyczka była spoko, wtedy nawet nie wiedziałam, ze to anime ><) Jagoda Lee.


Ahh... stare dobre czasy ><

Do dziś pamiętam cały tekst :D Uuuu... >< Zawsze chciałam mieć takie moce ;; Wtedy to były czasy... zbieranie tych karteczek do segregatorów było świetne xD Zazwyczaj wymieniałam się z kimś ze szkoły bądź z moimi sąsiadami (w tym Rima, która rozpoczęła swoją przygodę z blogowaniem *klik* -tematyka bloga m&a- zapraszam do niej ^^").

"Dam Ci brokatową, za dwie duże z Will i małą z Bloom"-... to był dla mnie ból ;; Tak bardzo chciałam mieć świecące karteczki, bo albo nie miałam, albo cena za wymianę była zbyt duża *płacz*.
Dobra dość x3 Miło było, ale trzeba iść dalej :)


(2007r.Dla mnie przełomowy rok, gdyż zaczęłam oglądać anime i...i....zostałam yoaistką (oczywiście nie od razu x3) *krzyk*. Nie wiem czy mam płakać czy się śmiać ><. Oglądałam Naruto, openingi, na całe Boże szczęście, nie zostały zaśpiewane w języku polskim *ufff*. 



Nie lubię tych momentów, gdy mam ochotę obejrzeć od początku, wszystkie serie, co do jednego odcinka, Naruto. To takie dziwne ><
Od tego roku zaczęłam się bardziej "rozwijać" w kierunku anime lecz z muzyką w ciąż cos było nie tak, bo... Mimo że gdzieś tam w głowie przewijały mi się openingi, to wciąż czegoś mi brakowało.
O!o!o!... Czołówkę z H2O wystarczy kropla, też wielbiłam x3 Ale nie aż tak. Troszkę przynudzała...


W 2008r. chyba znalazłam to czego chciałam...boysband. Oł jee... Jonas Brothers wkroczyli do gry. Yhym. O tak...


Cóż. Ich kariera u mnie nie trwała zbyt długa, ale była...zawsze coś. Joe był fajny xD 
Em. To chyba wszystko na ich temat. Nie byłam jakąś ich tam wielką fanką, ale byli dla mnie spoko... bez szału, ale w porządku ^^


(2009r.) W tym roku wkroczył zespół, którego piosenki lubię a nawet uwielbiam, do dziś. Ich wygląd może nie każdemu się spodobać, no ale cóż, o gustach się nie dyskutuje ^^
A zespół ten nazywa się:.... ..... ..... ..... ..... Tokio Hotel! (★^O^★)




Na prawdę lubię ich piosenki ;; Bill mi się podobał >< Teraz nie wiem co mam o tym myśleć .-. A Tom..hmm... myślę, że jego wygląd nie jest taki zły~ Nie wróć... nie był taki zły, bo teraz..oboje... z tymi nie wygolony twarzami... nie wyglądają tak...tak...fajnie? Przynajmniej dla mnie :3
Tak. Lubię to. There's no real love in you~~...

W tym roku również bardziej rozwinęła się moja miłość do openingów z anime, więc moje playlisty były przepełnione Tokio Hotel oraz różnymi krateczkami, gdyż mój telefon wtedy nie odczytywał znaków japońskich -.-"

I w końcu rok 2010, najbardziej przełomowy. W tym roku Azja już się zagnieździła w mojej głowie <3
Na początku był Jrock- głownie An Cafe :)



Następnie Jpop- głownie Buono (przez Shugo Chara ><)



I nareszcie K-pop  O(≧∇≦)O


Czysty przypadek... No jakiś cud ><. W skrócie: mieliśmy przygotować do szkoły układ taneczny, a ja akurat nie miałam pomysłów na kroki. Szperałam po youtubie jak głupia, trafiłam później na jakieś covery z Jpopu, później znalazłam dość trudny cover, który układ taneczny należał do nieznanego mi zespołu. Bardzo chciałam zobaczyć oryginał i dobrze, że to zrobiłam, bo inaczej nigdy bym nie polubiła k-popu -(SHINee - Lucifer (*¬*)) ;; *chlip* I tak właśnie, zmieniając co chwilę ulubione zespoły, do dziś słucham przystojnych piosenkarzy z Korei.
Napisałabym coś jeszcze o każdym roku po kolei.. jakie zespoły wpadały i wypadały mi z głowy, ale myślę, że byłoby to za dużo. 
2010- SHINee dało mi inne życie...
...
...
2013- EXO - 'czym jest życie...'

Koniec ^^

Na podstawie własnego "Pamiętnika nastolatki" xD


----
Przeczytał to ktoś do końca xD? Długa ta notka wyszła ._.
Jak napisałam na początku, możecie podać mi linki do waszych historyjek. Zachęcam również do założenia pamiętnika bądź dzienniczka :)

Do następnej notki (*⌒∇⌒*).

12 komentarzy:

  1. Tak więc to było mega i strasznie długie. Ale! Dobrnęłam do końca i jestem z ciebie dumna, że przeszłaś na złą stronę mocy! Muahahaha! Nie no żart, k-pop nie jest zły, to styl, kuffa, życia! Stwierdzam iż kocham twoje oba blogi i Ciebie <3
    Niestety nie mam zielonego pojęcia, dlaczego mi nie odpisałaś na gg, jak byłaś, a ja napisałam 'hej'. Już nie wiem, jak mam z Tobą pogadać ;; Jeżeli mnbie nie lubisz i w ogóle, to wystarczy powiedzieć, nie obrażę się i dam sobie spokój z pisaniem do Ciebie.
    Weny życzę! I czekam na następną notkę :3


    PS. Się rozpisałam -.-''

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, dobrnęłam do końca ;) Ten post wcale nie był taki długi. We wrześniu 2012 natchnęło mnie na napisanie takiej serii w stylu jak to się zaczęło... Od grudnia zawiesiłam działalność, choć nie kasuję bloga... Może jeszcze go reaktywuje...Oto link do pierwszej części: http://chiara288.blogspot.com/2012/09/my-history-part-1.html To dokładnie 4 posty z tej serii, mam nadzieję, że Cię zainteresują :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dotarałam do końca !! I było ciekawe i myślałam, że dłuższe ;D
    Ach Lucifer mnie też sprowadził an droge k-pop'u xd

    http://our-korean-dreams.blogspot.com/2012/12/the-first-year-with-k-pop.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeej!!! Ludzie docierają do końca, nawet jeśli było to nudne jak nie wiem co ><
      Czcijmy Lucifera! To światłość, która wskazała nam dobrą drogę x3

      Sank you za komentarz ;3 A za chwilę zabieram się za czytanie Twojej historii :D

      Usuń
  4. ej, ukradłaś mi pomysła! ;;;;;; jakiś miesiąc temu wpadłam na pomysł, żeby też to napisać u siebie na blogu, zapewne za miesiąc się pojawi :3
    a post był krótki XD i zbytnio nie wiem, czemu tu wspominasz o witch, TH, itd, skoro to o azji, ale ciul, rób jak chcesz ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd wiesz, że nie wpadłam na ten pomysł wcześniej od Ciebie x3 Albo może potrafię czytać w myślach ><
      Dla mnie ten post, ja pisałam, ciągnął się niemiłosiernie i dla mnie jest długi ^^"
      Ogółem rzecz biorąc to miał być post o muzyce spoza Azji, ale stwierdziłam, że zmienię tytuł. Wspomniałam o Witch i TH idt., bo to w pewien sposób skierowało mnie w stronę Azji :3

      Dzięki za komentarz :D

      Usuń
  5. Przeczytałam do końca i twoja droga do k-popu była ciekawa ;)
    Fajny pomysł na notkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każda taka droga do k-popu jest ciekawa ^^

      Dziękuję za komentarz :D

      Usuń
  6. Przeczytałam całą!!! Ciekawa notka ;) No cóż u mnie było podobnie tylko wykonawcy się zmieniali, a na koniec dodałabym znowu muzykę japońską, bo koreańskiej już nie słucham. Japanese Music is my life *-* Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahaha ja napierw lubiłam US5 i chciałam się uwolnić od boysbandów, a pozniej przypadkowo zobaczyłam Shinee i zgon :D uwielbiam czytać historie o przygodach z kpopem ^_^

    OdpowiedzUsuń
  8. Też dobrze wspominam erę "karteczek" zawsze było tak śmiesznie, że aż głupio xD Troszkę zabawna notka, myślę, że jedna z najciekawszych :)
    Pisz częściej posty kobieto, dasz radę xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow... u mnie to wyglądało prawie tak samo XD

    OdpowiedzUsuń